// spis treści
Co KSeF zmienia w codziennej pracy
Z perspektywy księgowości KSeF to przede wszystkim zmiana kierunku: faktury nie przychodzą już mailem czy papierowo, tylko czekają w systemie, skąd trzeba je pobrać, rozpoznać i zamienić na dokumenty w enovie. Skala jest inna niż przy OCR — spływa wszystko, codziennie.
Ręczna obsługa tego strumienia oznacza godziny klikania: pobierz, sprawdź kontrahenta, załóż dokument, przypnij do rejestru. Dokładnie ten rodzaj pracy, który najlepiej oddać automatowi.
Gdzie standard enovy potrzebuje wsparcia
Dwa miejsca bolą najbardziej. Pierwsze to kontrahenci: standardowe dopasowanie potrafi założyć duplikat albo nie znaleźć istniejącej kartoteki, gdy dane z KSeF różnią się od tych w bazie choćby formą zapisu.
Drugie to masowość — wprowadzanie dokumentów pojedynczo, podczas gdy z KSeF spływa ich kilkadziesiąt lub kilkaset dziennie. Bez zbiorczego przetwarzania przewaga e-faktury znika w klikaniu.
Chcesz mieć to u siebie? Wycena jest bezpłatna.
Napisz do mnie →Workery do KSeF w praktyce
Worker pobiera faktury według harmonogramu, dopasowuje kontrahentów po NIP (a nowych zakłada z kompletem danych), po czym zbiorczo generuje dokumenty i przypina je do właściwych rejestrów. Wyjątki — na przykład niejednoznaczne dopasowania — trafiają do człowieka.
Efekt: księgowość zatwierdza i kontroluje, zamiast przepisywać. Cała paczka dzienna wchodzi do systemu w minuty.
Od czego zacząć
Najpierw jeden proces, nie wszystko naraz: zwykle import faktur zakupu z automatycznym dopasowaniem kontrahentów, bo tam ręcznej pracy jest najwięcej. Wdrożenie testujemy na kopii, na produkcję wchodzi sprawdzone rozwiązanie.
Jeśli chcesz sprawdzić, ile czasu KSeF zabiera dziś Twojemu zespołowi — napisz dwa zdania, policzymy to wspólnie.
Masz podobny problem w swojej enovie?
Napisz dwa zdania o tym, jak to wygląda u Ciebie — odpowiem, czy da się to zautomatyzować.
Bezpłatna wycena